ODESKI JĘZYK

„Nigdy, nie w jednym kraju w świecie nie zbierało się na takim małym obszarze takiej ilości narodowości, przy tym takich różnych w usposobieniach, języku, religii i zwyczajach”

Hertzog de Richelieu

„Odeski język” – jeden z najodpornych mitów naszego miasta. Przecież naprawdę żadnej oddzielnego języka u odesytów nie ma! Jest rosyjski język, napełnony unikalnymi, tylko Odessie właściwymi słówkami z samych różnych światowych mów, i pojęciowymi obrotami, zrozumieć które przybyszom czasami prosto niemożliwie. Właśnie tak rdzenni odesyci poznają jeden jednego. Lecz mało przestudiować te słowa i wyrazy, i nauczyć się wstawiać ich do miejsca – jest potrzebna jeszcze ta sama niepowtarzalna intonacyjna tonacja i mimika, która wychodzi naturalną tylko u odesytów. W dowolnym innym wypadku to wygląda udawano czy komiczno.
Z samej podstawy Odessa była dużym portowym i handlowym centrum, gdzie przecinały się drogi ludzi samych różnych stanów i socjalnych grup. Każda z tych warstw zostawiła swój wkład w leksykonie mieszkańców miasta. Odessa zawsze była wielonarodowym miastem, i dziś tu mieszka więcej setki samych różnych narodów, każda z których wnosi do dialektu coś swoje. On stopniowo zmienia się, niektóre zwroty językowe stają się archaikami, obumierają i zapominają się, na przemianę im przychodzi nowy slang; lecz najkolorystyczne wyrazy wciąż w przebiegu, i dziś wykształcimy was rozumieć odesytów. Jeśli zechcecie, potraficie i porozmawiać „po odeski”….
A teraz pozwolicie zaznajomić was z niektórymi słowami i wyrazami „odeskiego słownika” (lecz to daleko nie pełny spis) :
A SZO TAKOIE? (A CO TAKIE?) – najbardziej przekonujący argument w sporze.
WAS ZDIES’ NIE STOJAŁO (WAS TU NIE STAŁO) – uprzejme uprzedzenie o możliwym konflikcie w kolejności.
WOZMI GŁAZA W RUKI (WEŹ OCZY DO RĄK) – patrz uważny
WY MNIE PROSTO NACHINAIETIE NRAWICA! (MI PO PROSTU ZACZYNACIE PODOBAĆ SIĘ!) – wasze mowy wszystkim już porządkiem sprzykrzyli się.
GDIE WY EST’? (GDZIE JESTEŚCIE?) – nie możecie utworzyć godną konkurencję; wam tu nie ma rady.
DWIE BOLSZIJE RAZNICY (DWIE DUŻE RÓŻNICE) – absolutnie różne rzeczy.
DEŁAT’ DIĘGI (ROBIĆ PIENIĄDZE) – zwykłe zajmowanie rdzennego odesyty.
JEWRIEJSKOIE SZCZASTJE (ŻYDOWSKIE SZCZĘŚCIE) – smuga niepowodzeń, nieszczęście.
IMIET’ BLEDNYJ WID (MIEĆ BLADY WYGLĄD) – dostać się w przykrość.
KAK WAM ETO NRAWICA? (JAK WAM TO PODOBA SIĘ?) – co wy na to powiecie? Nie, no tylko spojrzycie że robi się!
KINUT’ BROWI NA ŁOB (RZUCIĆ BRWI NA CZOŁO) – zdziwić się.
ŁOWITIE USZAMI MOICH SŁOW (ŁAPCIE USZAMI MOICH SŁÓW!) – słuchajcie mnie bardzo uważnie.
NA MINUTOCZKU! (NA CHWILECZKĘ!) – Przedstawcie!; Nic sobie!
NIE BIERI DURNOGO W GOŁOWU! (NIE BIERZ ZŁEGO DO GŁOWY!) – nie przyjmuj koło­do do serca.
NIE FONTAN (NIE FONTANNA) – jeden z najrozpowszechnionych odeskich terminów w innych językach. W odróżnieniu od ich, w języku, co zrodził ten termin, słowo Fontanna nadal pisze się z dużej litery. W dawne czasy Odessa, jak i dzisiaj, doświadczała ostrego braku dobrej wody zdatnej do picia. Lepszą w te czasy uważała się woda z Fontanny, jak po tę porę nazywa się jeden z rejonów miasta. Bardzo często woźnicy, co rozwoziło pitną wodę w beczkach, nabierali jej, gdzie przypadnie, lecz przy czym reklamowały, że woda jest dostarczona z samej Fontanny. Mieszkańcy miasta, próbując taką wodę, kołysali głowami i mówiły: „nie, to nie Fontanna”. Odtąd połączenie słów „nie Fontanna” wyszło za granice Odessy jak synonim podrabiania, niskogatunkowego towaru.
NIESZEGO ŁOWIT’ (NICZEGO ŁAPAĆ) – tu nic sensownego nie będzie.
POJDITIE I SPROSITIE (PÓJDŹCIE I SPYTAJCIE) – krótkie tłumaczenie brzmi w przybliżeniu tak: nie zawracajcie mi głowę, nie wierzycie – sprawdź­te same, schodźcie i przekonajcie się!
RABOTAT’ NA UNITAZ (PRACOWAĆ NA SEDES) – praca, zarobek od której pozwala tylko posilać się.
ETO BYŁO SZTO-TO! (TO BYŁO COŚ!) – to było coś niezwykłe, znaczne.
JA WAS UMOLAJIU! (WAS BŁAGAM!) – 1) no co wy, nie warto martwić się. 2) byłoby o czym mówić (ironicznie).
JA DIKO IZWINIAIUS’ (DZIKO PRZEPRASZAM!) – przekonujący proszę mnie przebaczyć.
JA ZNAJU? (ZNAM?) – ciężko odpowiedzieć; mi to nie wiadomo; pojęcia nie mam.