PRZYWÓZ. ODESSA

Jeśli nie byliście na „Przywozie”, to oznacza że nie widzieliście Odessy, mówią odesyci. Toż dziś proponujemy pospacerować po jednym z starych spożywczych rynków kraju i głównemu rynkowi Południowej Palmiry. Jak opowiadają krajoznawcy, dużą część ХІХ stulecia rynek na Przywozowym placu nie był samodzielny, a był tylko jeden z biegunów „systemu bazarów”, co przeszywają historyczne centrum i założonych jeszcze pierwszymi budowniczymi miasta. Towar sprzedawały prosto z przywiezionych wozów (stąd i poszła nazwa), a handlarze nawet nie płacili rynkowych zebrań. Historycy piszą, że w te czasy rynek był brudnym nie wybrukowanym placykiem, a jeden przyjezdny literat nawet ochrzcił Odessę „urodziwym brudaskiem”. Tak że, spacerując po tym, co współczesnemu, „Przywozowie”, z brudem bądźcie ostrożniejsze – ten zabytek historyczny zbiera się tu jeszcze z tych czasów i jest integralną częścią „samego odeskiego” rynku. Kapitalne budowy na rynku zaczęły sprowadzać z 1806 roku.
W 1958 roku na rynku sprowadziły kapitalne mięsny i mleczny korpusy, a terytorium – wyasfaltowały. Na „Przywozowie” można było kupić wszystko, chociaż do 70 lat odczuwał się deficyt produktów. Tu sprzedawały jesiotrów, czerwiennej ryby, czarnego i czerwiennego kawioru, mięsa, sera, kaszanki. Prawda, kosztowały takie delicje nietanio. Nabywcy, zwyczajnie, starali się zbić cenę i rozpaczliwie handlowały się. Lecz handlarze na duże ustępstwa nie szli. W te czasy w zasadzie handlowali chłopi, u których każdy grosz był na rachunku.
W czasach przebudowy „Przywóz”, jak i cała Odessa, cicho dziczał i przekształcał się na rumowiska. I tylko w końcu 1990-h lat był przyjęty plan generalnej rekonstrukcji słynnego rynku. W 2007 roku otworzyły się dla nabywców nowy mięsny i rybny korpusy, dwa nowe handlowy-biurowe centra i kompleks sklepów wzdłuż ulicy Pantelemonowskiej, które otrzymał nazwa „Nowy Przywóz”.
Teraz razem z atrakcyjnym „wyglądem” zewnętrznym, „Przywóz” może chwalić się i przychylnością nabywców. Ich, jak i w czasy przeszłe, tu dosyć. W tym stosunku rynek praktycznie nie ucierpiał od konkurencji z supermarketami. Co że tak ciągnie nabywców na rynek, gdzie z szumem, tłumnie i, wyznajemy, nie zawsze czysto? Na pewno to, że „Przywóz”, w odróżnieniu od bezdusznych supermarketów, – to cały świat ze swoimi usposobieniami, obyczajami i tradycjami. Tu sprzedawcy i stali nabywcy dość często wiedzą jeden o jednym wszystko – włączając problemy dziadków, babć, wnuków i kotów. Na rynku nawet z nieznajomym sprzedawcą można porozmawiać o pogodzie, polityce czy o swoich, naprawdę osobistych problemach. Nareszcie, na „Przywozowie” łatwo uzupełnić swój bagaż wiedz, ponieważ tu wam łatwo wydadzą swój sekretny przepis jakiejkolwiek potrawy czy opowiedzą świeże aktualności


WYCIECZKI PO ODESSIE

WYCIECZKA DO KATAKUMB ODESSY